sobota, 11 czerwca 2011

 Ostatni weekend Festiwalu. Niesamowicie szybko minął nam ten miesiąc. Zdecydowanie zbyt szybko. Wykorzystałyśmy z Pauliną ostatni moment, żeby zobaczyć zaległe jeszcze Aliasowe wystawy. 







 
 


































 





 









4 komentarze:

  1. bardzo klimatyczne te miejsca z wystawami.

    OdpowiedzUsuń
  2. podpinam się do Pani wyżej.


    PS ale masz słodziachnego kucyka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ;D tak, moja "fryzura" była niemal tak misternie montowana jak festiwalowe wystawy; >

    OdpowiedzUsuń
  4. haha! właśnie miała o tym pisac:D i aż mi się przypomniało jak się z niej śmiałam jak wracaliśmy z winobrania:D

    OdpowiedzUsuń