środa, 1 września 2010

Twarze: Lena

nie dojrzałam do jesieni. nie mogę ogrzać dłoni, nie potrafię wykrzesać z siebie energii. mam nadzieję, że szybko minie ten kryzys. póki co ratuje gorąca zielona herbata, ciepły koc i kolejny sezon "Przyjaciół"

a na dziś odkurzona nareszcie sesja z przeuroczą Leną, krótki spacer po krakowskich uliczkach w niepewnej pogodzie zaowocował tak:












1 komentarz:

  1. zdjęcia ze schodami i ładną zniszczoną fakturą najładniejsze. Fotogeniczne miejsce i całkiem ładne kadry :)

    OdpowiedzUsuń